Mariusz Rzepka – W szkole

Posłuchaj

Subskrybuj!

#TataMariusz na Spotify

Spotify

#TataMariusz na Apple Podcasts

Apple Podcasts

#TataMariusz na Google Podcasts

Google Podcasts

#TataMariusz na YouTube

YouTube

#TataMariusz na Podcast Addict

Podcast Addict

#TataMariusz na Player FM

Player FM

Więcej

Przeczytaj

– Widziałaś kiedyś kruka? – zapytał Józio Marysi
– Widziałam. – lekko speszona odparła idąc ku Krysi.
– A Ty Krysiu? Widziałaś? – ponowił Józio pytanie.
– Ale co? – spytała Krysia jedząc pierwsze śniadanie.
– No kruka, o kruka pytałem przecież. – Rzekł Józio poddenerwowany.

– Nie unoś się tak, bo spadniesz! – Rzucił Tomek na powitanie.

Na początku Józio, nie zrozumiał Tomka żartu,
strasznie się poirytował, by stwierdzić chwilę później,
że kłócić się nie warto.

– Marysia mówiła, że kruka widziała.
Pytałem też Krysi. A Ty? Znasz takiego ptaka?

Nastała chwila ciszy, lecz Tomek parsknął śmiechem
Józio zbladł ze złości i już miał odpowiedzieć.
Już szedł w stronę Tomka z oczami w gniewnym szale…
Już wiedział co mu powie, a wiedział doskonale…

Gdy nagle… na szkolnym parapecie zupełnie nieproszony
siadł kruk przeogromny, zbyt mocno ośmielony!

Józio krzyknął głośno – Kruk! Szybko! Patrzcie!
– Gdzie? – zapytał Tomek. – Tutaj, tutaj właśnie!
I wskazał palcem Józio ogromnego ptaka
co na szkolnym parapecie miał za chwilę krakać.

Zdumieli się wszyscy (może oprócz Józia),
bo na parapecie wielki gołąb usiadł…
i zamiast krakania słychać gruchanie,

a gołąb patrzy na Krysię
(bo ta… kończy śniadanie)

i tęsknym wzrokiem spogląda na okruszki,
które odpadają z jej pyzatej buźki.

Marysia podeszła do wściekłego Józia
– Józiu, to nie kruk lecz gołąb tu usiadł,
kruk jest ciut większy i czarny jak smoła
od czubka głowy po czubek ogona.

Józio spojrzał smutno – Przepraszam was za to,
nie znałem dotąd kruka i jak się okazało
to nie tylko kruka. W ogóle nie znam ptaków.
– Nie przejmuj się. Nie od razu, zbudowali Kraków.
Możemy się umówić na wspólne poznawanie.
Przyjdź do mnie po lekcjach, zaraz dam znać mamie.
– mówiąc to Marysia uśmiechała się szeroko.
Józio w odpowiedzi skinął tylko głową.

W tym czasie Krysia i Tomek z gołębiem
próbowali rozmawiać przez okno zamknięte
Gdy Tomek je uchylił, gołąb się przestraszył
lecz nie odleciał, ciekaw dalszych zdarzeń
Krysia wtedy dzielnie przejęła pałeczkę
i gołąb otrzymał okruchów garsteczkę.

Wszelkie kopiowanie i rozpowszechnianie utworów w jakiejkolwiek formie bez zgody autora będzie rodziło skutki prawne na podstawie ustawy z dn. 4 lutego 1994 r. o Prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Dowiedz się więcej ? klik.