Dorota Suwalska – Różowy Obłoczek [Akcja: „Czytaj i pomagaj!” – Baśń dla Chrumkowa] cz. 4.

Posłuchaj 🎧

Przeczytaj 📖

I właśnie wtedy zobaczył w dole… Nie, tym razem nie były to piękne krajobrazy, tylko długie, ponure baraki, z których wnętrza wydobywały się rozpaczliwe okrzyki i żałosne pokwikiwania. Nawet tu, wysoko wśród chmur, czuł zapach smutku i strachu.

„Świat bez Ziemi i Nieba – pomyślał ze zgrozą. – To tu mieszkała kiedyś mama”.

W tej chwili czar przestał działać i nasz bohater wrócił na podwórko z bardzo zasępioną miną.

– Wymyśliłeś ostatnie życzenie? – spytał Złocisty Motyl. – Bo tak się składa, że jutro mam rocznicę przepoczwarzenia kuzynki, więc… sam rozumiesz… Będzie wściekła, jeśli się nie pojawię.

– Przepoczwarzenia? – spytał z roztargnieniem Różowy Obłoczek.

Wciąż nie mógł przestać myśleć o tym, co przed chwilą zobaczył.

– To taka motyla uroczystość. Świętujemy dzień, w którym poczwarka zamienia się w motyla. No wiesz: najpierw jest motyle jajeczko, z jajka wykluwa się gąsienica, która w pewnym momencie przekształca się w poczwarkę. A potem…

Ale nasz bohater niespecjalnie interesował się tym, co było potem.

– Tak, tak… wiem. A teraz bardzo cię proszę, daj mi się skupić.

Różowy Obłoczek skupiał się przez kilka dłuższych chwil. Dłuższa chwila to czas potrzebny do zjedzenia dziesięciu jabłek, jakby ktoś pytał. A potem spojrzał poważnie na Motyla.

– Jestem gotowy.

– Na pewno? Nie chcę cię poganiać. Najwyżej kuzynka się wkurzy. Dlatego… zanim cokolwiek powiesz, chcę cię uprzedzić, że jeśli wypowiesz życzenie do końca, to ja już nic nie będę w stanie zrobić. Choćbym nie wiem, jak chciał. Bo nie da się cofnąć wypowiedzianego życzenia. Ani go zmienić. Takie są czarodziejskie zasady. W życiu jest pewno inaczej. Raz możesz sobie życzyć tego, a raz tamtego… Ale… czary to nie życie.

– Rozumiem.

– I nie zapomnij, że to twoje ostatnie życzenie. Na to też nie mam wpływu. Nie będzie kolejnego, którym mógłbyś ewentualnie odwrócić ten czar, gdyby coś poszło nie tak.

– Tak, wiem.

– No chyba, żebyś znów uratował mi życie. W każdym razie, jeśli znów będę topił się w kałuży, postaram się zrobić to gdzieś w pobliżu – zażartował Motyl, ale prawda jest taka, że wyglądał na bardziej przejętego niż Różowy Obłoczek.

– Nie przejmuj się tak bardzo. Wiem, czego chcę.

– Na pewno?

– Na pewno.

– W takim razie… proszę bardzo. Ale…

Różowy Obłoczek nie dał mu jednak dokończyć.

– Życzę sobie, żeby każda świnka na świecie mogła mieszkać w miejscu równie cudownym jak Zwierzęca Kraina, w którym to…

Motyl patrzył na Różowego Obłoczka zaskoczony. Był pewien, że wymyśli on jakieś życzenie związane z lataniem. Nasz bohater, jak wiecie, też początkowo miał taki zamiar. Ale to co usłyszał przez tych kilka chwil od uwięzionych w Świecie bez Ziemi i Nieba świnek, sprawiło, że nie mógł ich tak zostawić.

– Tak czy inaczej, jeszcze nie skończyłeś wypowiadać życzenia, więc…

Ale nasz bohater nie zwracał uwagi na słowa złocistego przyjaciela.

– …w którym to będzie mogła spełniać swoje marzenia, nawet te najdziwniejsze, o ile…

– Sprytne – przyznał Motyl. – Każda świnka, więc ty również. W ten sposób w każdej dowolnej chwili będziesz mógł sobie pofruwać.

Prawdę mówiąc, Różowy Obłoczek gotów był zrezygnować z latania dla tych wszystkich nieszczęsnych świnek, które nie miały tyle szczęścia, co mama, żeby wydostać się z baraku. Skoro jednak mógł tak sformułować życzenie, żeby mieć jedno i drugie, to właściwie czemu nie.

– Sprytne – powtórzył Motyl. – Ale trochę to ryzykowne. Nawet bardzo. Nie masz pojęcia, ile kłopotów może wyniknąć ze spełnionych życzeń. Przekonałem się na własne oczy, bo nie ty pierwszy uratowałeś mi życie. To będzie prawdziwa katastrofa.

Ale Różowy Obłoczek i to przewidział.

– …o ile nikomu to nie zaszkodzi – dokończył.

– Nie powiem, świetnie to wymyśliłeś – stwierdził z podziwem Złocisty Motyl, ale na wszelki wypadek powtórzył życzenie, żeby nic mu się nie poplątało. – A więc życzysz sobie, żeby każda świnka na świecie mogła mieszkać w miejscu równie cudownym jak Zwierzęca Kraina, w którym to będzie mogła spełniać swoje marzenia, nawet te najdziwniejsze, o ile nikomu to nie zaszkodzi.

Ale Różowy Obłoczek już go nie usłyszał. Dokładnie w tej chwili znów wzniósł się w przestworza, ponieważ jego największym marzeniem było w tym momencie sprawdzenie… jak spełnia się jego życzenie. Pofrunął więc do Świata Bez Ziemi i Nieba i zobaczył, że ponurych baraków już tam nie ma. Zamiast nich ujrzał miejsce podobne do Zwierzęcej Krainy. Z podwórkiem, pastwiskami, bajorkiem do kąpieli i przytulnymi chlewikami. Tyle że o wiele bardziej rozległe. Z góry widział, jak świnki rozprostowują nienawykłe do ruchu nogi, a maleńkie prosiaczki tulą się do swoich mam. Słyszał nawet śpiewane przez świńskie mamy kołysanki. Trzeba przyznać, że czar Złocistego Motyla zadziałał błyskawicznie.

Uśmiechnął się, a potem jeszcze przez kilka dni bujał w obłokach, nie zajmując się niczym innym. I było dokładnie tak, jak to sobie na początku wymarzył: lekko i niekonkretnie, jakby był wszędzie i nigdzie jednocześnie.

A potem wrócił na swoje podwórko i poczuł się tam całkiem szczęśliwy. I do tej pory wiedzie spokojne, świńskie życie. Dużo je, w upalne dni wyleguje się w błotku, a całkiem niedawno spotkał uroczą młodą świnkę. I tylko czasem tajemniczo się uśmiecha, wznosząc rozmarzony wzrok do nieba. A potem znika na kilka godzin w przestworzach.

No chyba że żona ciągnie go na obiad do sąsiadów, bo nie może przecież iść tam sama, ponieważ, jak twierdzi, bardzo jej to szkodzi.

Pełna treść baśni
O projekcie „Czytaj i pomagaj!”
Świnka dla Chrumkowa

Wsparcia dla świnek możecie udzielić poprzez przelew na nr konta Stowarzyszenia na rzecz Azylu dla Świń Chrumkowo:
11 1020 5011 0000 9902 0341 2798; lub za pomocą serwisu PayPal: azyldlachrumkow@gmail.com.
W tytule przelewu wpisujcie hasło: darowizna.

Dorota Suwalska na #TataMariusz

Dorota Suwalska

Absolwentka warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, pisarka, autorka projektów wizualnych i animatorka kultury. Otrzymała wiele ważnych nagród i nominacji za twórczość literacką dla dzieci i młodzieży. Jej utwory tłumaczone były na język hiszpański, słoweński, ukraiński.

Strona autorki: >>klik<<

Posłuchaj

Wszelkie kopiowanie i rozpowszechnianie utworów w jakiejkolwiek formie bez zgody autora będzie rodziło skutki prawne na podstawie ustawy z dn. 4 lutego 1994 r. o Prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Dowiedz się więcej 👉 klik.